Dzieci głosują

www.mituni.wordpress.com
Święty Mikołaj na prezydenta, Wróżka Zębuszka na minister zdrowia, a Trzy Świnki do Ministerstwa Rolnictwa. Gdyby listy wyborcze wzbogacić o te postaci, pomysł nowej partii pana Gowina, powiększający pulę głosów wyborczych danej rodziny o ilość posiadanych dziedziców byłby uzasadniony.

Jest to idea o tyle durna, co dyskryminacyjna. Bardzo bym chciała usłyszeć wypowiedź kompetentej osoby specjalizującej się w prawie konstytucyjnym, czy pomysł ten jest zgodny z ustawą zasadniczą. Dyskrymnuje on bowiem obywateli nie posiadających potomstwa - rodziny bezdzietne, singli oraz mniejszości seksualne. Ciekawa jestem także tego, czy prawo to miałoby dotyczyć wszystkich ludzi mających dzieci, czy też pomijałoby osoby żyjace w konkubinacie.



Pan Gowin w wywiadzie udzielonym na antenie radia Tok FM uznał ten pomysł za lek na niż demograficzny w Kraju. Jednak musiałby być ostatnim naiwnym, by wierzyć, że tak zmotywowane Polki i Polacy zaczną kompulsywnie rozmnażać się przy każdej nadarzającej się okazji. Ta teza jest ze wszech miar rozczulająca, ale nie sądzę, by takie rozwiązanie poprawiło przyrost naturalny oraz jakość życia erotycznego w Polsce. Uznaję to za prostacki marketingowy manewr, mający na celu zaisnienie partii w mediach.

Natomiast porównywanie praw wyborczych kobiet i dzieci jest tak prostoduszne, że nawet mój pies się z tego śmieje.

P.S. Na Wróżkę Zębuszkę sama głosowałbym z wielkim entuzjazmem.
Trwa ładowanie komentarzy...