O autorze
Malina Mituniewicz. Absolwentka wrocławskiej ASP. Tworzy ilustracje, komiksy i grafiki
użytkowe. Zajmuje się tez szeroko rozumianym projektowaniem graficznym i edytorskim, obserwacją rzeczywistości i wykradaniem żelków schowanych tam wysoko. W wolnych chwilach zjada książki.

To nie jest kraj dla małych dzieci

http://www.mituni.wordpress.com
Być dzieckiem w naszym kraju to niełatwe zadanie. Z czołowych mediów wyłania się obraz kraju zionącego czarną grozą, państwa, którego mieszkańcy to potwory. Księża okazują się być pedofilami, rodzice pożerają własne potomstwo, lekarze odmawiają pomocy. W ciemnych kątach czai się zło.

Na plac zabaw można się udać, ale tylko przez siedem miesięcy w roku, o ile nie pada. W przedszkolu obcięli zajęcia dodatkowe. Do żłobka strach pójść. Rodziców strach się bać. Nie wspominajac o wysokim VAT na zabawki. Jednak kwestia VAT-u nie jest tak przerażająca jak widmo bezkarnego księdza-pedofila grasujacego w zakrystii lub problem niewydolności służby zdrowia.



Na wieść o ludziach krzywdzących dzieci ciepło myślę o kodeksie Hammurabiego.

W moim kraju inaczej traktuje się przestepcę - w zależności od przynalezności do kleru lub jej braku. Odmiennie postępuje się z pedofilem świeckim i pedofilem w sutannie. Paradoks polega na tym, że Państwo Polskie daje pierwszeństwo prawu kanonicznemu przed prawem cywilnym - co jest osobliwe w sytuacji, gdy przedstawiciele Kościoła działają na szkodę obywateli. Jeszcze do tej pory w mediach można wysłuchać dyskusji, w której oburzeni prawicowi publicyści i posłowie śpiewają unisono "jeszcze nie ma decyzji sądu, to próba wyłudzenia odszkodowań, a Polańskiego to broniliście, tra-la-la, to nagonka, nagonka, nagonka".
Nie twierdzę, że kler jest inkubatorem pedofilii, sama znam kilku ksieży, o których mogę dużo dobrego powiedzieć. Ale gdy mowa o zbrodni - pedofil jest pedofilem, trzeba go odizolowac od społeczeństwa. Tak sie robi w przypadku większości podejrzanych, ale nie w przypadku duchownych. Ksiądz podejrzany o pedofilię dalej pląsa po parafii, a jego przełożeni zastanawiają się, czy może zrobił "to" niechcący. A cała Poska cierpliwe i pokornie czeka. Taka opieszałośc działa na niekorzyść zarówno Koscioła, państwa, jak i obywateli, którzy tracą zaufanie do obu instytucji.

Władze Polski nie zajęły stanowiska w tej sprawie. Nie zauważyłam, by np. premier poinformował, że trwają prace nad zwiększeniem skuteczności walki z pedofilią. Nikt nie zapewnił Polaków, ze ich dzieci są bezpieczne. Nikt nie odważył sie nawet pisnąć.

Ponadto nie jestem w stanie zrozumieć jak polskie prawo może dopuszczać do sytuacji gdzie pedofil zostaje dyrektorem placówki oświatowej, a pani, która skatowała dziecko paskiem ze skutkiem śmiertelnym, była akceptowana przez kuratorium i miała jakikolwiek kontakt z uczniami. Nie rozumiem jak można stosować jakąkolwiek przemoc wobec dziecka. Nie ma rodziców idealnych, każdemu może pęknąć pierdząca żyłka i huknie gromkim głosem na potomstwo. Skoro jednak od dzieci wymagamy by nie prały się w piaskownicy, to tym bardziej powinniśmy panować nad własnymi rękami. Jak zaświerzbią - wsadzić między drzwi. Pytam teraz zwolenników klapsów - czy macie pewność, że Was kiedyś za bardzo nie poniesie?

W moim kraju jest tak, że chore dziecko można niejednokrotnie wyleczyć wyłącznie za granicą, płacąc za to niewyobrażalne sumy. W Polsce pewne choroby się leczy, owszem, ale całkowicie nieskuteczne. Żenujace jest wracanie do tematu zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych, kiedy Państwo nie zapewnia chorym dzieciom i ich rodzicom warunków niezbędnych do życia i poprawy stanu zdrowia. Okrutne, że mali niepełnosprawni obywatele nie mogą być rehabilitowani w wystarczającym wymiarze. Czy któryś z decydentów dowiadywał sie chociażby jak trudno bez "pleców" zapisać dziecko na rehabilitację? Problem wysokości zasiłku dla rodzica, który musi porzucić pracę, by zająć sie swym niepełnosprawnym dzieckiem, też czeka w kolejce.

Panie i Panowie, Posłanki i Posłowie. Porzućcie ostygły wrak samolotu, nie płaczcie nad dzielącą się komórką i przestańcie stroic miny do kamery. Macie co robić.
Trwa ładowanie komentarzy...